Kocia pamięć – dodajmy : wieczna… 18-09-2009
Autor: sopocisko. Kategorie : Zwierzęta , trackback
Powszechnie wiadomo, iż koty dysponują tak zwaną “wieczną pamięcią”, ale czy to jest prawdą, a także jak to sprawdzić – spróbuję rozstrzgnąć w obrębie tego oto artykułu. Zanim jednak zacznę, przedstawię się, otóż : jestem od siedmiu lat hodowcą kotów rasowych, a zatem człowiekiem, który z kotami, a przede wszystkim z tymi : rasowymi, ma permanentny kontakt i chociażby z tej racji mogę się na ich temat wypowiadać…
Koty to doprawdy intrygujące zwierzęta, którym, mimo tak znacznego udomowienia, to znaczy w moim rozumieniu : przywiązania do ludzi – udało sie w pełni zachować swoją odrębność. To właśnie na tym “zjawisku” polega fenomen kota, który z jednej strony ( gdy tylko jest kochany i należycie szanowany ) potrafi tak bardzo się do nas przywiązać ( zdecydowanie trwalszą więzią niż to bywa u psów ! ), a z drugiej – tak precyzyjnie kontroluje wymiar tychże relacji pod kątem własnych oczekiwań. Okazuje się więc, iż nawiązanie ścisłych więzi z koteczkiem nie jest wcale takie trudne, ot, wystarczy go bowiem kochać, ale za to już utrzymanie jej poziomu wymaga od nas należytego traktowania, co mniej więcej znaczy tyle, co : wyzbycie się, nazwijmy to : fizycznych metod przymusu… Może to i brzmi trochę skomplikowanie, ale chodzi o to, aby z koteczkiem niczego nie robić na siłę, ( nawet głaskać czy pieścić ), ale w razie potrzeby korygować jego zachowanie ( na przykład gdy broi ) jedynie przy użyciu naszego stanowczego głosu ( głośne “feee” czyni tutaj “pedagogiczne” cuda ) oraz ewentualnego wsparcia go klaśnięciem w dłonie. Koty mają fenomenalny słuch i wystarczy w naszym “procesie wychowawczym” z tego właśnie skorzystać i, broń Boże !
Nie karcić kota klapsem czy polewaniem wodą. No dobrze, ale gdzie tutaj wspomniane w tytule “wieczna pamięć” ? Oto i dowód na jej istnienie, otóż : jedno zdarzenie, które u kota wywoła stres ( takim zdarzeniem może być na przykład nasze z pozoru niewinne przegonienie koteczka przy pomocy klapsa lub z użyciem gazety ) powoduje niedowracalne skutki, gdyż kot zapamięta to na zwasze i nigdy już w naszych z nim relacjach nie uda sie nam powrócić do stanu pierwotnego. Kota nie uda nam się niczym przekupić, a zwłaszcza jedzeniem, które każdy z nich traktuje wyłącznie jako środek do życia, nie zaś odwrotnie. Okazuje się nawet, iż “obrażony” koteczek może nie jeść wcale i nawet zejść z tego świata, ale nigdy się nie “złamie”. Oczywoście wszystko to, co tutaj napisałem, odnosi się do takich koteczków, które od początku swojego kociego życia były odpowiednio traktowane ( chodzi o hodowlę, z której pochodzą ), to znaczy, iż “wpajano” im, iż wszyscy ludzie to przyjaciele i nic im z ich strony nie zagraża. Kociaczka należy zatem już od samego początku nauczyć miłości, wręcz : wylewności do człowieka. Jak to zrobić ? To bardzo prsote ! Wystarczy bowiem poświęcić dużo czasu na tulenie maleństw do naszych twarzy i głaskaniu ich po maleńkich brzuszkach, gdy przebywają na naszych kolanach. Dopiero w taki sposób ułożony koci malec będzie wszystkich kochał w swoim dorosłym życiu.
Należy także mieć świadomość istnienia wspomnianej już wcześniej ”wiecznej pamięci”, aby tylko na zawsze nie zniszczyć tak misternie nawiązanej więzi jednym gestem, który dla niewtajemniczonych mógłby wydawać się zgoła marginalnym. Serdecznie zapraszam na strony mojej hodowli ( Hodowla kotów rasowych Sopocisko*PL, w której prowadzimy trzy takie oto rasy : koty perskie, koty maine coon oraz koty norweskie leśne ), gdzie w permanentnie aktualizowanych zdjęciowych galeryjkach ( każda ma swój tytuł, i tak mamy : koty rasowe maine coon norweskie leśne perskie trójmiasto ) można podziwiać nasze kochane i bardzo do nas przywiązane koteczki.
Komentarze
Nie można komentować tego wpisu.